Jak uszczypnie będzie znak (na chwilę zatrzymujemy się i delikatnie szczypiemy w dowolne miejsce) "Bierzemy muchy w paluchy" Bierzemy muchy w paluchy (szczypiemy powietrze przed sobą - 3 razy) Robimy z muchy placuchy (klaszczemy - 3 razy) Kładziemy muchy na blachy (klepiemy łapkami o brzuszek - 3 razy) Wypowiadamy jak najszybciej: Ze względu na cel tych gier można je podzielić na: a) zięcznościowe —ich celem jest odpowiednie „w yrobienie” czynności zręcznościowych; można do nich zaliczyć: W ścianą czyli łapą - jeden z uczestników staje przed ścianą „wtenczas każdy w ściankę uderza i piłkę łapie, kto j ą zgubi, () kto upuścił sam do W piątym odcinku na moim kanale "Dziecko bez ekranu", chcę pokazać Wam zabawę w jazdę konikiem, podczas której dziecko siedzi na kolanach opiekuna "Jedzie, j Bo nie wyrobię się na koniec po 2,5godz. ćwiczeń. Ale co to było za 10minmyślałam, że padnę :) hahahaaa Włączyłam jednak ulubione piosenki i jakoś wyskakałam. Z skakanką też będzie lżej z dnia na dzień :) Później 20min platformy i 10min na obręczy do pilatesu. . zacznę to co sobie przypomniałam: Kosi, kosi łapci, Pojedziem do babci, Babcia da nam serka, A dziadek cukierka, Od babci do mamy, Mama da śmietany, Od mamy do taty, Jest tam pies kudłaty, Leży pod lóżkiem, Przykryty kożuszkiem. ----------------------------------------------- Bierzemy muchy w paluchy Robimy z muchy placuchy Kładziemy placuchy na blachy I mamy radochy po pachy!!! ------------------------------------------------------- Chodź do mamy szybko, szybko, jesteś mamy małą rybką. Umyjemy nosek, nóżki, niech zobaczą to kaczuszki. Umyjemy mały brzuszek, tylko nie bój się kaczuszek. Chodź do mamy szybko, szybko, jesteś mamy małą rybką. Jesteś małą rybką mamy, Bo my bardzo się kochamy! -------------------------------------------------------- Płynęła sobie rzeczka Świeciły dwa słoneczka Idą konie Przeszły słonie Spadł deszczyk Przeszedł panią/pana dreszczyk? ------------------------------------------------------------------ Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę, nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę. Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę, a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki. Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! ------------------------------------------------------------------ Idzie, idzie stonoga, stonoga, stonoga, a tu...noga. Idzie, idzie malec, malec, a tu... palec. Idzie, idzie koń, koń, koń, a tu...dłoń. Leci, leci sowa, a tu...głowa. -------------------------------------------------------------------- Mamo powiedz! Mamo zrób! Mamo przynieś! Mamo zrób! Mamo dziura! Mamo jeść! Mamo boli! Mamo weź mnie, nieś! A dziś jest święto Mamusi. Wiesz Mamo nic nie musisz. Sama wszystko zrobię w domu. Tylko Mamo, tylko Mamo, tylko Mamo troszkę pomóż! -------------------------------------------------------------- Cukier, ciasto, czekolada, mama bajkę opowiada, jak wędrować białą dróżką,jak wysypać śnieg z poduszki? Jak wygląda cień na ścianie, jak smakuje śledź w śmietanie? Jaka jest na smutki rada i co robić gdy deszcz pada? Mamo, Mamo powiedz jak, można liczyć drobny mak? Mamo, Mamo powiedz gdzie, jestem zawsze kiedy śpię? Cukier, ciasto, czekolada, mama bajkę opowiada, o tym jak dziewczynką była i ubranka misiom szyła. Szepce bajkę wprost do ucha i udaje śmiesznie ducha. Bajka siada na poduszkach, sny już tańczą na paluszkach. ------Biegnie myszka po ściernisku, Trzyma ziarnko zboża w pyszczku. Trzeba zbierać okruszyny, By nie zginąć pośród zimy. Skacze, skacze wiewióreczka Po szumiącym lesie. Zrywa orzech na leszczynie I do dziupli niesie. Trzeba zbierać już zapasy Na zimowe ciężkie czasy! Pije pszczółka miód na kwiatku, Długą trąbkę stula, Wnet zabrzęczy, wnet. poleci Z powrotem do ula; Trzeba zebrać dużo miodu, By nie było w zimie głodu! Wyjrzał zając spod jałowca. Cóż to za krzątanie? To już jesień - brzęczy pszczółka Jesień, miły panie. Zbierz korzonki, zbierz kapustę I brzozową korę, Byś, zajączku, nie był głodny W tę zimową porę! ------------------------------------------ Idzie wąż wąską dróżką, nie porusza żadną nóżką, poruszałby gdyby mógł, lecz wąż przecież nie ma nóg ------------------------------------------------------------------ Tu paluszek, tu paluszek A tu czysty mam fartuszek Tu jest rączka a tu druga a tu oczko do mnie mruga Tu jest czoło Tu są włosy Wszyscy mamy czyste nosy Tu sa rączki do klaskania Tu sa nóżki do tupania ------------------------------------------------------------------ Tu Sroczka kaszkę warzyła I ogonek sparzyła: Temu dała - bo malutki, Temu dała - bo znał nutki, Temu - by nie umarł z głodu, Temu - całkiem bez powodu, A temu nic nie dała, frrr - odleciała I tu się schowała. ------------------------------------------------------------------ żyli sobie trzej Chińczycy: Jangcy, Jangcy-Drangcy, Jangcy-Drangcy-Droń. żyły były trzy Japonki: Cypka, Cypka-Drypka, Cypka-Drypka-Limpompoń dnia pewnego się pobrali : Jancy z Cypką, Jangcy-Drangcy z Cypką-Drypką, Jangcy-Drangcy-Droń z Cypką-Drypką-Limpompoń. no a potem mieli dzieci: Jancy z Cypką Szacha, Jangcy-Drangcy z Cypką-Drypką Szach-Szaracha, Jangcy-Drangcy-Droń z Cypką-Drypką-Limpompoń Szach-Szaracha-Droń tyle sobie przypomniałam wrzucajcie kolejne bo moje powoli mi się nudzą Hasłem naszej Fundacji FONIA jest Radość mówienia? Pracując z dziećmi z zaburzonym rozwojem mowy spotykamy się często z frustracją i niecierpliwością dorosłych opiekunów (rodziców). Im starsze niemówiące dziecko tym trudniej odnaleźć zwykłą przyjemność w codziennym byciu razem. Zamiast niej jest „nauka mowy” i oczekiwanie na efekty. A może spojrzeć na to wszystko inaczej? Przywrócić klimat zabawy i przyjemności z doświadczenia mowy. Bez natarczywego „powiedz, powtórz”? Warto przypomnieć sobie, skąd bierze się przyjemność słuchania mowy w okresie najwcześniejszym, kiedy małe dziecko jeszcze nie rozumie mowy. Rym i rytm wyznaczają melodię mowy, śpiewne recytacje czynią ludzki głos przyjaznym i ciekawym. Niemowlęta uwielbiają zabawy znane od pokoleń takie jak: sroczka kaszkę warzyła…., idzie kominiarz po drabinie…, idzie rak, nieborak… . Dzieci z opóźnionym lub zaburzonym rozwojem mowy potrzebują rymowanek i śpiewanek znacznie więcej i znacznie dłużej. Logopeda powinien znaleźć takie, które będą interesujące (odpowiednio do wieku). W takich wierszykach obcowanie z melodią mowy jest PRZYJEMNE, a niespodzianka, która się pojawia jest CIEKAWA. W zbiorach Świata Opowiadanego znajdziecie scenariusz obrazkowy do rymowanki „Jedzie, jedzie pan, na koniku sam…” To znakomity przykład wykorzystania zabawy do wspomagania rozwoju mowy. Rymowanka jest o przygodach w podróży, a jej świadome wykorzystanie przez logopedę lub rodzica ma wiele zastosowań. Zabawa ma charakter otwarty, co oznacza, że przygody możecie wymyślać z dziećmi do woli! Może więc pobawcie się tak: Jedzie, jedzie pan i … spotyka znane sobie zwierzątka, rośliny lub pojazdy albo różne są krajobrazy i pogoda, albo zmieniają się kolory. A w końcu można dotrzeć do celu! Czyż to nie jest bogate doświadczenie? „Należy do dobrego wychowania dzieci, ażeby dobrze wykształcić narzędzie mowy, ażeby dzieci nauczać każde słowo doskonale wyraźnie i czysto wymawiać. I to będzie pierwsza nauka, którą dzieci powinny odebrać od matki, ojca i wychowawców.” Jędrzej Śniadecki (1768-1838) W naszym przedszkolu w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej prowadzone są zajęcia logopedyczne przez nauczyciela-logopedę Panią Aleksandrę Wienzek Pierwszym etapem pracy z dzieckiem z wadą wymowy jest badanie logopedyczne prowadzone przez nauczyciela - logopedę. Głównym jego celem jest sprawdzenie, które głoski są nieprawidłowo wymiawiane przez dziecko. Aby dziecko mogło korzystać z terapii logopedycznej w przedszkolu, konieczna jest opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Każde następne zajęcia odbywają się już indywidualnie bądź w małych grupach, a w ich trakcie dzieci wykonują różne ćwiczenia, oddechowe, artykulacyjne (warg, języka, podniebienia miękkiego), słuchowe, głosowe, słownikowe, dykcyjne. Ponadto dzieci uczą się prawidołowego wymawiania zaburzonych głosek: w izolacji, w sylabach, wyrazach, zdaniach, w oparciu o ćwiczenia, gry, zabawy i obrazki. „Chau, chau…, miał…, Kosi, kosi łapci…” „Jedzie, jedzie Pan, Pan, Na koniku sam, sam. A za Panem – Fryc, Fryc, Na koniku: hyc, hyc.” „Tu, tu sroczka kaszkę warzyła, Ogonek sobie poparzyła… Temu dała na miseczkę…” Któż z nas dziś nie pamięta bawiących się z nami w ten sposób rodziców, babć i dziadków. Powtarzane przez nich wiele razy rymowanki, wierszyki i piosenki pozostają w naszej pamięci do dzisiaj. Tym wspomnieniom towarzyszą zazwyczaj miłe odczucia bliskości rodziców i dziadków: ich uśmiech podczas zabawy, kontakt wzrokowy z opiekunami - ich ciepłe, roześmiane i opiekuńcze spojrzenie. Zachęcali nas do wspólnego śpiewania i powtarzania za nimi, a pierwsze nasze słowa były sowicie nagradzane przez nich brawami, pochwałami i pocałunkami! Drodzy Rodzice, nie ma lepszej szkoły mówienia, niż ta, przedstawiona parę linijek wyżej! Szkołę tę z pewnością wielu z Was pamięta ze swojego dzieciństwa. Zwróćmy uwagę, jaka atmosfera psychologiczna temu nabywaniu mowy towarzyszyła? Zabawa, uśmiech, bezpieczeństwo, cierpliwość, a przede wszystkim chęć kontaktu, poświęcenie dziecku chwili na rozmowę, zaśpiewanie piosenki, rymowanki, opowiedzenie wierszyka, a wszystkie te zabawy w bezpośrednim kontakcie z dzieckiem - twarzą w twarz, prostymi zrozumiałymi przez niego słowami. To właśnie jest modelowa szkoła mówienia dla waszych i naszych pociech. Jestem o tym przekonana, iż to od Was drodzy rodzice, w dużej mierze zależy mowa Waszego dziecka. To, w jaki sposób do niego mówicie, o czym rozmawiacie, w jakiej atmosferze się kontaktujecie, w sposób bezpośredni, od najmłodszych lat, kształtuje Wasze dzieci. Spokojny, wyważony ton głosu, odpowiednia jego modulacja – radosna, innym razem smutna, czy też podniesiony, przyśpieszony ton głosu, gdy jesteśmy zdenerwowani – te aspekty również mają wpływ na kształt mowy naszych dzieci. Również tematyka naszych rozmów z dziećmi wpływa na ich sposób myślenia i rozumienia świata, organizowanie sobie zabawy, a co najważniejsze spostrzegania samych siebie przez dzieci. Świadczą o tym chociażby liczne zabawy dzieci w dom, w sklep, na który to grunt przenoszą zasłyszane w domach wypowiedzi, sposób komunikowania się między domownikami, na przykład mamy do dzieci, rodzeństwa do siebie, sposób porozumiewania się rodziców między sobą itd. Należałoby również zdać sobie sprawę z potęgi słów, jakie wypowiadamy w obliczu naszych dzieci, jakie kierujemy pod bezpośrednim ich adresem. Wspaniale, gdy byłyby to w przeważającej większości komunikaty w stylu: „Wierzę, że Ci się uda!”, „Na pewno to potrafisz!”, „Mimo, że Ci nie wyszło, to spróbuj jeszcze raz, bo tylko w ten sposób się tego nauczysz!”, „Świetnie to zrobiłeś!”, lub „Jestem z Ciebie taki dumny/dumna”! To jak dziecko oceniamy, chwalimy bądź krytykujemy w bezpośredni sposób wpływa na jego samoocenę i spostrzeganie jego możliwości. Skoro rodzice powtarzają, że dam radę, że w końcu mi się uda, że potrafię, to dlaczego miałbym nie wierzyć w moje możliwości? Gorzej z komunikatami w stylu: „Ty się chyba nigdy tego nie nauczysz”, „Ale jesteś leniwy i uparty”, „To jest takie proste, a Ty nadal tego nie potrafisz, co z Ciebie za…” Czy nasze dziecko w obliczu takich wypowiedzi zyska na swojej wartości? Czy podbuduje swoją samoocenę? Z odpowiedzią na te pytanie pozostawiam Państwa samych, w zgodzie z własnym sumieniem i odpowiedzialnością rodzicielska, opiekuńczą! Na potwierdzenie prawdziwości napisanych wyżej słów odnośnie nauki mowy przez dzieci od najwcześniejszych lat dziecięcych, ważności stylu i sposobu kontaktowania się z nimi przez rodziców, chciałabym przytoczyć wypowiedzi i spostrzeżenia logopedów z wieloletnią praktyka logopedyczną na temat nabywania mowy przez nasze dzieci. W ten sposób chciałabym dostarczyć Państwu wskazówek i prostych rad, jak ustrzec nasze dzieci przed różnymi kłopotami z mową od opóźnienia w rozwoju mowy, poprzez jąkanie, czy wszelakie wady wymowy. „Co robić, aby wspomagać rozwój mowy dziecka?” Iwona Michalak-Widera oraz Katarzyna Węsierska sugerują, aby do poniższego zbioru rad od czasu do czasu zaglądać, dopóki dziecko nie osiągnie wieku szkolnego: 1. „Nasze wypowiedzi powinny być poprawne językowo, unikajmy zdrobnień i mowy dziecięcej. Mówmy wyraźnie, bez pośpiechu. Budujmy krótkie zdania, używajmy prostych zwrotów. Modulujmy własny głos, aby zainteresować dziecko, np. Co to?, Nie ma? O! Jest! 2. Pytajmy lekarza, jeśli coś nas niepokoi w stanie zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego maleństwa. Dbajmy o jego górne drogi oddechowe i uszy. Zwracajmy uwagę na to, jak dziecko oddycha. Od najmłodszych lat uczmy dbałości o higienę jamy ustnej. Pamiętajmy, aby dziecko nauczyło się żuć i gryźć. 3. Opowiadajmy i czytajmy bajki. Niech nie martwi nas fakt, iż pociecha ukochała jedną z nich i prosi notorycznie o jej powtarzanie. 4. Jeśli dziecko ogląda telewizję, to towarzyszmy mu w tym. Komentujmy wydarzenia pojawiające się na ekranie telewizora, rozmawiajmy na ich temat, aby milusiński bezwiednie nie oglądał szybko zmieniających się obrazów i ciągów tekstów bez ich zrozumienia. Wybierajmy programy właściwe dla wieku dziecka. Starajmy się, aby telewizor był włączany tylko okazjonalnie. 5. Poszukujmy książeczek dydaktycznych zapoznających dziecko z różnymi tematami: zwierzętami, warzywami, owocami, kolorami, bogato ilustrowanymi opisami życia na wsi i w mieście. Nazywajmy przedmioty w nich zawarte i opisujmy sytuacje operując prostymi zdaniami. Cenne są też książki słowno – obrazkowe, podczas przeglądania których dorosły czyta tekst, a dziecko nazywa przedmioty w nim zilustrowane. Prośmy dzieci o wskazywanie przedmiotów czy zwierząt wcześniej pokazanych im na obrazku. 6. Rysując mówmy dziecku, co kreślimy – Teraz rysuję dom. Tu jest dach, a to: komin, okna, drzwi… 7. Oglądajmy z dzieckiem zdjęcia i nagrania magnetowidowe z uroczystości rodzinnych, wykorzystujmy je do wymieniania: imion, nazwisk, koligacji w rodzinie. Pytajmy pociechę: Gdzie ty jesteś?, Gdzie ja jestem?, (ćwiczymy w ten sposób zaimki: ja, ty, on, ona, itp.) 8. W otoczeniu pociechy powinny wisieć kolorowe pozytywki, pluszowe zabawki na sznurkach. Gdy dziecko będzie starsze niech zastąpią je kolorowe plakaty i plansze dydaktyczne, np. z postacią dziecka i opisanymi częściami ciała, czy podstawowymi kolorami. Pamiętajmy jednak o zmienianiu ekspozycji, co kilka tygodni wieszajmy nowe plansze, stare chowajmy do szafy, by ponownie powiesić je po jakimś czasie. Eksponujmy pierwsze dziecięce prace. Będą one cieszyć domowników, a dla dziecka docenienie jego wysiłku stanowi zachętę do dalszej twórczości. 9. Dwulatkowi podczas wieczornego rozbierania, czy kąpieli systematycznie powtarzajmy: na górze – równocześnie głaszcząc czubek głowy, mówmy też: na dole – łaskocząc podeszwy stóp, a mówiąc z przodu – dotykajmy nosa dziecka, z tyłu – głaszczmy jego plecy lub tył głowy. W ten sposób oswajamy go z orientacją w przestrzeni.” Nietrudno więc zauważyć, że wszystkie przytoczone sugestie sprowadzają się do zasady tzw. „kąpieli słownej dziecka”, tzn. oblewaniu go zewsząd mową, rozmową, tłumaczeniem, wyjaśnianiem, opisywaniem, powtarzaniem słów, pewną konsekwencją w działaniu. Oczywiście niezmiernie ważną rzeczą jest by w tej „kąpieli słownej”, nie zapominać o języku zrozumiałym dla dziecka, prostym, dokładnym, nieco zwolnionym tempie mowy z przewagą krótkich zdań. Niezwykle ważne są od samego początku rozwoju mowy – tzw. okresu melodii, który rozpoczyna się od przyjścia dziecka na świat i trwa do pierwszego roku życia, śpiewane piosenki, rymowanki, opowiadanie wierszyków, czy oglądanie książeczek z licznie towarzyszącymi tam wyrazami dźwiękonaśladowczymi, np. kotek robi „miał”, piesek „chau, chau”, kurka: „ko, ko” i wiele innych: kukuryku, iha, mu, bee, gul, gul, kwa, kwa, aaa, luli, luli, bum cyk, cyk, bach i trach oraz wiele innych. Jest to najprostszy i najbardziej dostępny sposób, aby dziecko wprowadzić w świat głosek i systemu fonetycznego języka polskiego. Zwróćmy uwagę, że w ten sposób dziecko ma okazję poznać, usłyszeć praktycznie każdą głoskę języka polskiego. Gdy pociecha podrośnie i zechcemy wprowadzać nowe słownictwo, pamiętajmy, by nowe słowa wprowadzać powoli, wielokrotnie je powtarzając. Bardzo pomożemy dziecku, gdy jego nieporadne wypowiedzi będziecie powtarzać po nim – poprawnie i wolno, tak jakbyście się upewniali, czy dobrze je zrozumieliście. Patrzenie na dziecko podczas mówienia sprawia, że dziecko bacznie obserwuje ruchy Waszych warg, to pomaga mu w nauce mówienia. Jesteście drodzy rodzice – wzorem do naśladowania dla Waszego malucha! Na zakończenie niniejszego artykułu, chciałabym, aby spróbowali Państwo wczuć się w rolę dziecka, które ma problemy z mową, które nie mówi tak dobrze, jak jego rówieśnicy. Przytoczę list „Prośbę dziecka” do rodziców: „Mamo! Tato! Wiem, że niepokoi Was, że ciągle nie potrafię tego, co moi rówieśnicy – nadal nic nie mówię. Proszę uwierzcie mi – mówiłbym/mówiłabym, gdybym tylko wiedział/wiedziała, jak to zrobić! Bardzo chciałbym/chciałabym mówić tak, jak inne dzieci w moim wieku – uwierzcie mi! To, że jeszcze tego nie potrafię, to nie mój kaprys. Pomóżcie mi! Proszę! Nie mówcie do mnie: „powiedz”, „powtórz”, traktujcie mnie tak jakbym mówił/mówiła. Najczęściej będziecie musieli prowadzić rozmowę za siebie i za mnie. To bardzo ważne, bo gdy do mnie mówicie, to ja słucham i uczę się. Proszę nie skarżcie się innym dorosłym, że jestem leniuszkiem, że nie chce mi się mówić i że wszystko pokazuje na migi. Gdybym był/była leniuszkiem, to czy pracowałyby tak ciężko, moje rączki? A to, że jestem mądrym, małym człowiekiem, pozwala zamienić słowa w odpowiednie gesty, które Wy rozumiecie. Gdybym potrafił/potrafiła mówić, nigdy nie uciekałbym/uciekałabym się do takich sztuczek. Wcale nie jest wygodnie z nich korzystać, jak na razie to jedyny sposób porozumiewania się z Wami. Nie każcie mi popisywać się mówieniem przed innymi osobami. To dla mnie duży stres, bo nie potrafię jeszcze zbyt wiele powiedzieć – czasami po prostu się wstydzę. Proszę nie porównujcie mnie też do innych dzieci. Uwierzcie mi, chciałbym/chciałabym mówić tak, jak one! Zamiast tego chwalcie mnie, to pomoże mi uwierzyć, że jestem coś wart/warta.” Drodzy rodzice, jeśli to, co zrobiliście do tej pory, nie pomaga koniecznie zaprowadźcie malucha do logopedy, niosącego pomoc małym dzieciom, które później zaczynają mówić niż ich rówieśnicy. Będziecie wiedzieli, co jeszcze możecie zrobić, by im pomóc i będzie Wam łatwiej. Opracowanie: Aleksandra Wienzek Zarejestrowany: 25-10-2009 17:48. Posty: 369 IP: Oto zestaw wierszy dla dzieci, które pomogą w stymulowaniu wad i zaburzeń mowy u dzieci. RYMOWANKI – UTRWALANKI – zabawne wierszyki dla dzieci. „Szara myszka” Szara myszka w szafie mieszka, a na imię ma Agnieszka. Ma w szufladzie trzy koszule, kapelusze, szelki, sznurek. Grywa w szachy, pisze wiersze, tuszem robi szlaczki pierwsze. chętnie szynkę je i groszek, kaszę, gulasz, gruszek koszyk. „Czary – mary” Czapla czarną ma czuprynę, kaczka wpadła w pajęczynę. Puchacz włożył rękawiczki, pączki wpadły do doniczki. Kaczor loczki ma czerwone, cztery rączki i ogonek. Biegacz wpadł na metę czwarty. Kto tu robi takie żarty? To królewicz January. On uczynił takie czary. Czarodziejską ma pałeczkę i namieszał tu troszeczkę. „Żaba i żuk” Duża żaba nad kałużą napotkała żuka. Żuk na nóżki buty włożył i butkami stuka. Żółte butki, żółty szalik i żółty kapelusz. Pyta żaba: -„Dokąd bieżysz, mój ty przyjacielu?” - Idę żabko na przyjęcie do pana bociana. Będzie żuraw, żółw i jeżyk. Chodź i ty kochana. „Placek Jacka” Oto mały Jacek, co wypiekał placek. Placek owocowy, z lukrem cytrynowym. Słodki i pachnący, pulchny i gorący. Placek dla Celiny, Wacka i Lucyny. „Cyrk” Na rynku piękne przedstawienie, występuje cyrk na scenie. Podskakuje klaun niebieski, biegną tresowane pieski. Kozy, zebry oraz słonie, pajacowi dzwoni dzwonek. Baletnica zerka z liny i zabawne stroi miny. Magik mocno laską trąca i z cylindra ma zająca. Oj, udana to zabawa! Dla artystów wielkie brawa. „Co kto lubi?” Wojtuś lubi śliwki, Jasio woli ptysie, Tomuś na śniadanie je wiśnie w śmietanie. Osioł lubi sianko, sikorka nasionka, a ślimak śpioch jeden, Je maślaków siedem. Mały łoś na śniegu popija maślankę. Misie i jamniki wolą naleśniki. „Ciuciubabka” Cicho, cicho, cii, cii, ciii, ciocia śpi i babcia śpi. A, Marcinek, he, he, he, w ciuciubabkę bawi się. Leci, leci ćma, do światła się pcha. Koci, koci łapci, jak ciemno u babci. „Trąbka Piotrka” Piotrek trąbkę ma, trąbi na niej: tra, tra, tra. Siostra krzyczy: Nie!!! Piotrek na to: tre, tre, tre. Piotra bawi to i wciąż trąbi: tro, tro, tro. Try, tra, tro, tre, tro, tra… To zabawa na sto dwa!!! „Jesienna bajka” Idzie jesień aj, aj, aj, kolorowy cały kraj. Jarzębina, je, je, je, w koraliki stroi się. Czujny pająk, oj, oj, oj, w pajęczynę muchę wziął. Babcia Józia, uj, uj, uj, ma już jabłek cały słój. Taka jest jesienna bajka, którą wymyśliła Majka. „Lew i wrona” Do lwa wrona się odzywa: - „po co panu taka grzywa? W oczy wchodzi, w nos łaskocze, lepiej zrobić z niej warkocze.” Lwisko warczy, wącha wronę: - „Ej, gadanie zakończone! Pani żarty są niesmaczne! Wnet się chyba gniewać zacznę! No, a wtedy, daję słowo, Nie wiem, co się stanie z tobą wrono! „Chomik” Mały chomik sobie spał, a tu pies zaszczekał: hau, hau, hau… Mały chomik boi się, a pies śmieje się: he, he, he…. Chomik złości się za dwóch, nagle machnął w ucho psu: buch, buch, buch… „Bal” Dziś na balu u wróbelka, banda się zebrała wielka. Dwa robaki, cztery żaby, bocian, ryby, bąk i kraby. Będzie bufet, w nim bułeczki i herbaty całe beczki. Chlebek z boczkiem, a do tego dla każdego coś dobrego. Balonami wystrojone, dęby, buki i jabłonie. I zabawa tak udana, będzie do białego

jedzie sobie pan pan na koniku sam sam