Ważna opinia rzecznika TSUE ws. kredytów frankowych. Nie jest po myśli banków Opinia rzecznika generalnego jest wstępem do wyroku. TSUE może się z nią zgodzić i zwykle tak się dzieje Po ogłoszonej w czwartek opinii Rzecznika Generalnego TSUE polski nadzór finansowy podtrzymuje w całości opinię wyrażoną przez Przewodniczącego KNF przed TSUE w dniu 12 października 2022 r. Taką informację przekazała w piątek KNF. Swoje stanowisko KNF uzasadnia tym, że już konsekwencje unieważnienia umowy kredytowej – także w Po ogłoszeniu czwartkowej opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który proponuje, by prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału mieli konsumenci, a Tak konsekwencje opinii rzecznika generalnego TSUE komentują dla DGP prawnicy Wydana w czwartek 16 lutego opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie . Ochrona tzw. „frankowiczów” jest nieustająco przedmiotem orzeczeń i opinii zarówno organów krajowych jak i międzynarodowych. W nurt ten wpisuje się przedstawiona 14 maja 2019 r. opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Opinia ta została wydana na skutek pytania prejudycjalnego zadanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Rzecznik Generalny jednoznacznie wyraził pogląd, że związanie nieuczciwą klauzulą jest możliwe wyłącznie jeżeli taką wolę wyrazi konsument, niezależnie od oceny sądu co jest w momencie orzekania dla niego korzystniejsze. Jednocześnie wskazał, że uzupełnianie luk w umowie przez sąd jest możliwe jedynie w wyjątkowych sytuacjach i tylko na mocy przepisów szczególnych oraz kategorycznie wykluczył możliwość stosowania w takim przypadku ogólnych klauzul takich jak odwołanie do zasad współżycia społecznego. Należy pamiętać, że opinia Rzecznika Generalnego jest jedynie wstępną propozycją rozstrzygnięcia wydawanego przez Trybunał Sprawiedliwości, i nie ma mocy wiążącej, ale wskazuje zasadnicze kierunki interpretacji prawa Unii Europejskiej w zakresie stosowania przez przedsiębiorców, w szczególności banki, nieuczciwych klauzul umownych. Wobec wielu wątpliwości w marcu zeszłego roku warszawski Sąd Okręgowy zadał cztery pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Sąd ten wyszedł z założenia, że unieważnienie umowy kredytowej będzie niekorzystne dla klienta i zaczął szukać sposobu, aby uzupełnić umowę kursem walutowym lub utrzymać ją w mocy w inny sposób. I o takie możliwości zapytał TSUE, co sprawiło, że niektóre sprawy w sądach zostały zawieszone i czekają na odpowiedź. Dzisiaj Rzecznik Generalny TSUE Giovanni Pitruzelli udzielił następujących odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie: Czy w razie unieważnienia umowy, co zdaniem sądu pytającego, jest niekorzystne dla konsumenta, sąd może zastąpić postanowienie nieuczciwe ustalonym zwyczajem lub rozwiązaniem wynikającym z zasad słuszności? a) umowa nie może upaść wbrew interesowi konsumenta, Czy oceny skutków unieważnienia umowy należy dokonać na dzień zawarcia umowy czy na moment sporu sądowego i czy ma znaczenie stanowisko konsumenta co do upadku umowy przedstawione w toku sporu? b) to konsument w procesie wskazuje co leży w jego interesie, a badanie interesu konsumenta następuje na moment orzekania, Czy mimo nieuczciwego charakteru można utrzymać umowę z tym warunkiem nieuczciwym jeżeli obiektywnie będzie to korzystne dla konsumenta w chwili rozstrzygnięcia sporu? c) nieuczciwy warunek umowy nie może być traktowany jako obiektywnie korzystny dla konsumenta i pozostawiony w mocy wbrew woli konsumenta wyrażonej w procesie, Czy usunięcie nieuczciwego warunku z umowy może prowadzić do skutku takiego, że umowa będzie miała kształt sprzeczny z zamiarem stron przy jej podpisaniu, w sytuacji gdy postanowienia określające główne świadczenie konsumenta były nierozerwalnie związane z usuniętym nieuczciwym postanowieniem umownym? d) utrzymanie umowy w mocy w pozostałym zakresie następuje niezależnie od tego, czy strony były gotowe zawrzeć umowę na takich warunkach. Dlaczego opinia rzecznika jest tak ważna? Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w znakomitej większości wyroków zgadza się bowiem z nią. Na ostateczną odpowiedź na pytania trzeba będzie jeszcze poczekać dwa miesiące. – Konieczność uwzględnienia woli konsumenta co do losów umowy, w której znajdują się klauzule niedozwolone, np.: unieważnienie, utrzymanie w mocy umowy bez klauzul, zmniejsza ryzyko niekorzystnego dla klienta wyroku sądu. Powinno to zwiększyć skłonność frankowiczów do dochodzenia swoich praw w sądzie – mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak z biura Rzecznika Finansowego. Zobacz też: Już kilkadziesiąt wygranych frankowiczów w sądach Warszawski sąd rozpatruje sprawę małżonków, którzy spłaciwszy 110 na 480 rat wpłacili już do banku równowartość połowy zaciągniętego kredytu. Kwestionowali oni mechanizm ustalania kursu franka z umowy, który w ich ocenie jest niedozwolony i jako taki nie powinien wiązać konsumentów. I dlatego wnioskowali o unieważnienie umowy, gdyż nie da się jej utrzymać bez tego mechanizmu i rozliczenie dotychczasowych wpłat i wypłat między bankiem i kredytobiorcami. Zdaniem banku w przypadku uznania tego postanowienia za niedozwolone umowa kredytu powinna być uzupełniona o przepisy krajowe, odpowiednią wykładnię oświadczeń umowy, zwyczaje i zasady współżycia społecznego. Może na tym polega nieszczęście, że jeśli komuś daje się za dużą władzę i ten ktoś ma zbyt duży wpływ w systemie politycznym na kształt stanowionego prawa, to najczęściej wpada we własne sidła – o sytuacji banków po wyroku TSUE w sprawie umów frankowych mówi prof. Witold Modzelewski. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozwiąże problem frankowiczów?Może rozwiązać. Do tej pory odwoływaliśmy się do opinii rzecznika generalnego TSUE z 14 maja tego roku w sprawie państwa Dziubaków, czyli do treści stanowiska i poglądów prawnych tam wyrażonych oraz do dominującej praktyki, w której Trybunał Sprawiedliwości podzielał z reguły stanowisko wyrażone przez rzecznika. To, że najczęściej Trybunał podzielał poglądy wyrażone przez rzecznika, świadczy o autorytecie, o randze tego organu. Wobec tego można było przyjąć, że wyrok ten usunie dylematy, które pojawiły się w polskim orzecznictwie. Inaczej mówiąc, ten wyrok może doprowadzić do ujednolicenia judykatury, która będzie bliższa treści polskiemu prawu – będzie zgodna z gramatycznym brzmieniem polskiego prawa, które w tym przypadku jest po stronie kredytobiorców. CZYTAJ TEŻ | KULISY "FRANKOWEJ" KATASTROFY Frankowicze z dużymi nadziejami czekali na ten nic nie było przesądzone. Jak wiadomo, nieznane są wyroki boskie i sądu. Było możliwe, że po pierwsze, TSUE nie podzieli stanowiska rzecznika. Po drugie, podzielając to stanowisko co do istoty, zawęzi zakres przedmiotowy tego poglądu, co zresztą się Trybunałowi nie raz zdarzało, że dotyczyć ono będzie tylko ściśle pojętego na przykład stanu faktycznego lub też rodzaju kredytu, a jak wiemy, tych kredytów jest co najmniej trzy rodzaje. Frankowicze dobrze spłacają kredyty, ale ich zadłużenie nie spada Tak jest. Kredyty waloryzowane, indeksowane...To są te główne. Kredyty waloryzowane, czyli wyrażone formalnie w walucie obcej, lecz wypłacane i wpłacane w złotych. Jest również kredyt indeksowany, w którym kwota wyrażona jest normalnie w walucie polskiej, ale indeksowana względem waluty obcej. Jest to odmiana waloryzacji zwana denominowaną, czyli kredyt, który formalnie jest jakoby kredytem walutowym, natomiast tej waluty nigdy nie było. Można było snuć rozmaite warianty; również takie, że Trybunał i sąd mogły uznać, że to jest dość wąska kognicja sprawy, rozstrzygnięcie dotyczy tylko ściśle określonego rodzaju kredytu (indeksowanego), a w pozostałych przypadkach stanowiska nie zajmować, w związku z tym niechaj się rzeczy toczą odrębnie. Ale to, co w tej sprawie jest istotne, to swoisty szantaż, który jest sformułowany publicznie, a w moim przekonaniu wykraczający poza procedury, które powinny być przestrzegane. Mamy do czynienia z nieznaną w historii niefrasobliwością biznesową ze strony banków Co konkretnie ma Pan na myśli?Mam na myśli to, że wystosowano list, czyli był czyniony niedwuznaczny nacisk na Trybunał, aby nie podzielił on poglądu wyrażonego przez rzecznika. Mowa o tym w liście podpisanym przez ekonomistów, a w rzeczywistości w interesie banków, za pomocą czego wywiera się presję na Trybunał, aby kierował się on interesami banków, a nie poglądem wyrażonym przez rzecznika. Ponieważ ten wyrok w tym przypadku będzie dla banków bardzo groźny. Nie w sensie prawnym, tylko w sensie ekonomicznym. CZYTAJ TEŻ | FRANKOWICZE. DWA MILIONY LUDZI ZE ZŁAMANYMI NADZIEJAMI [REPORTAŻ] Zanim porozmawiamy o tym, czy ten wyrok może zatrząsnąć bankami w posadach, to chciałabym jeszcze wrócić do ekonomicznej istoty problemu tych kredytów. Wiemy, że one są różnorodne. Ale czy jest kwestia, która je łączy, jest dla nich wspólna?Pani redaktor, po pierwsze wspólnym jest pytanie o to, czy jest to kredyt walutowy, czy złotowy. To pierwszy problem, który dzieli. Jeżeli bowiem jest to kredyt walutowy, to ma to inne konsekwencje prawne, a inne są konsekwencje, gdy to jest kredyt złotowy. Drugą sprawą jest to, czy klauzula, która decyduje o tym, że wielkość kapitału ulega zmianie w wyrażeniu złotowym, czyli poprzez denominację, waloryzację czy też indeksację, w zależności od używanych pojęć, to czy ta klauzula określająca, jak się zmienia w relacji do określonej waluty wartość owego kapitału jest wadliwa w części dotyczącej kursu, do którego się odwołuje, czy też nieważna jest cała klauzula walutowa. Bo jak wiemy, przedstawiciele banków na siłę dzielą klauzule, mówiąc, że to są dwie klauzule, że odrębna jest klauzula walutowa, a odrębna jest klauzula kursowa. Czyli nawet gdyby odwołanie się do kursu obciążone byłoby nieważnością, bo na przykład był to kurs woluntarystycznie określany przez bank, to sama klauzula walutowa jest ważna, ponieważ jest odrębna. Znowu tu przeciwnym poglądem jest to, że to jest jedna klauzula, bo klauzula walutowa musi się odwoływać do jakiegoś kursu i jeżeli w jakiejś części jest ona nieważna, bo jej część dotycząca odwołania się do kursu jest nieważna, to po prostu jest nieważna, bo się odwołuje do niczego. Jest jeszcze trzeci element, który jest najczęściej pomijanym przez ekspertów, zwolenników polityki banków, stojących na stanowisku, że sprawy w ogóle nie ma, bo rozwiązał ją artykuł 69 ustęp 3 prawa bankowego z 2011 roku. Tylko, że jeżeli on by nawet cokolwiek rozwiązywał, to robiłby to w stosunku do umów zawartych od wejścia w życie tych przepisów. Ponieważ prawo nie może działać wstecz; w Polsce obowiązuje konstytucyjna zasada nieretroaktywności stanowienia prawa. A to jest prawo publiczne, więc jeżeli sprawa uległa jakoby „legalizacji” poprzez tę zmianę prawa bankowego, to oczywiście ta legalizacja nie mogła objąć umów zawartych przed wejściem w życie tych przepisów. Hamses Offline Liczba postów: 3 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 Czy ktoś bardziej zorientowany może napisać co ten wyrok tak naprawdę da frankowiczom? Czy należy czekać ze złożeniem pozwu na wyrok TSUE czy już teraz można składać sprawę? Edyta Wójcik Offline Junior Member Liczba postów: 19 Liczba wątków: 2 Dołączył: Mar 2019 Reputacja: 0 Mamy to! jest korzystna opinia TSUE: „W dzisiejszej opinii rzecznik generalny zaproponował stwierdzenie przez Trybunał, że prawo UE stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie – w zakresie nieuczciwych warunków umowy określających sposób i wysokość świadczenia, które prowadzą do niekorzystnego dla konsumenta upadku umowy – w drodze odwołania się do przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Ponadto sąd krajowy zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku. Wola konsumenta, który uważa, że stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego warunku i utrzymanie umowy w mocy. Prawo UE sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli w tym zakresie ze strony samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umownych, które w chwili rozstrzygnięcia sporu są obiektywnie korzystne dla konsumenta. Wreszcie, do sądu krajowego należy dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru warunku oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych warunków” Hamses Offline Junior Member Liczba postów: 3 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 Ok ale co w praktyce to zmienia? Edyta Wójcik Offline Junior Member Liczba postów: 19 Liczba wątków: 2 Dołączył: Mar 2019 Reputacja: 0 Narazie jest to opinia ale w lipcu w tej sprawie będzie wyrok. Wówczas moim zdaniem linia orzecznicza powinna się ujednolicić. Nie będzie już kombinowania sędziów którzy nie znają się na sprawach. Rzecznik Trybunału powiedział, że sąd polski, sąd krajowy umowę, która zawiera nieuczciwe warunki, może ograniczyć, czyli wyciąć z niej część i pozostawić ją w pozostałym zakresie, stwierdzić, że jest ona nieważna ALE NIE MOŻE JEJ DOWOLNIE ZMIENIAĆ CZYLI NP DODAĆ DO NIEJ KURS NBP a to teraz robili mniej obeznani sędziowie. Druga ważna sprawa to Rzecznik powiedział, że to konsument może powiedzieć sądowi, że dla niego nieważność umowy jest niewygodna i on by chciał jednak umowę utrzymać w mocy. Trybunału powiedział, że to konsument na końcu, jak już sąd ustali, co jest uczciwe, co jest nieuczciwe, może wstać i powiedzieć: Ja bym jednak chciał tę umowę wykonywać a nie unieważnić. To konsument będzie mógł wybrać jakie rozwiązanie jest dla niego w danym momencie korzystniejsze Hamses Offline Junior Member Liczba postów: 3 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 Ok ale to oznacza większe szanse na wygranie w sprawie frankowej czy że sprawy będą trwały krócej czy że teraz już każda sprawa frankowa będzie wygrana?? tukson Offline Junior Member Liczba postów: 9 Liczba wątków: 0 Dołączył: Oct 2018 Reputacja: 0 Bystry67 Offline Junior Member Liczba postów: 37 Liczba wątków: 3 Dołączył: Oct 2018 Reputacja: 0 Tutaj dobrze wytłumaczone co i jak i dlaczego powstała taka opinia i co ona nam da: "Postępowanie prejudycjalne służy zapewnieniu jednolitej wykładni i stosowania prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich UE – w przypadku, gdy do rozstrzygnięcia sporu zawisłego przed sądem krajowym niezbędne jest dokonanie wykładni prawa UE, sąd ten może zwrócić się w tym celu do Trybunału z pytaniem prejudycjalnym. Istotnym elementem postępowania przed Trybunałem w Luksemburgu jest przedstawiana przez Rzecznika Generalnego uzasadniona opinia, wydawana w ważniejszych sprawach przy zachowaniu bezstronności. Uwzględniając różnice wynikające z odrębnych rozwiązań systemów prawnych państw członkowskich Rzecznik Generalny dokonuje wszechstronnej analizy problemu prawnego zapewniając sędziom Trybunału niezależny ogląd na sprawę." Siocjate Offline Junior Member Liczba postów: 2 Liczba wątków: 0 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 No właśnie to ja mam tylko pytanie czy nie cieszymy się za wcześnie i czy nie lepiej poczekać jeszce na wyrok. Ponadto co dokładnie zmieni się w sytuacji typowego frankowicza jak już ten wyrok zostanie wydany bo wszędzie głośno się o tym mówi ale brak konkretów? Kredidii Offline Junior Member Liczba postów: 3 Liczba wątków: 0 Dołączył: May 2019 Reputacja: 0 (05-15-2019, )Siocjate napisał(a): No właśnie to ja mam tylko pytanie czy nie cieszymy się za wcześnie i czy nie lepiej poczekać jeszce na wyrok. Ponadto co dokładnie zmieni się w sytuacji typowego frankowicza jak już ten wyrok zostanie wydany bo wszędzie głośno się o tym mówi ale brak konkretów? Zmieni się oczekiwanie na rozstrzygnięcie. Teraz pewnie ludzie rzucą się do sądów chociaż nawet dokładnie nie wiedzą co się w orzecznictwie dzieje Bystry67 Offline Junior Member Liczba postów: 37 Liczba wątków: 3 Dołączył: Oct 2018 Reputacja: 0 Póki co to mamy opinie Rzecznika TSUE i nic więcej. Rzecznik coś powiedział co nie jest absolutnie wiążące dla żadnego sądu. Na dzień dzisiejszy nasza sytuacja jest dokładnie taka sama jak sytuacja frankowiczów w 2018 czy w 2017 r. Należy poczekać na wyrok Trybunału i dopiero później obserwować procesy. Już wynika z wypowiedzi banków, że ten wyrok im w niczym nie będzie przszkadzał i mają jeszcze 100 pomysłów jak udowodnić w sądzie, że umowy frankowe są ok i wcale nie trzeba ich unieważniać. Tak więc najpierw wyrok a później zobaczymy co będą robić sędziowie. Nie ważne też czy Trybunał wyrok wyda korzystny czy nie i tak my nadal musimy stawiać czoła armii super wyspecjalizowanych prawników banków i wydawać pieniądze na równie dobre kancelarie.

opinia rzecznika generalnego tsue frankowicze